Przez tą chwilę czułam tylko że jestem ja i morze. Że ono szumi dla mnie. Że nie istnieje nic ani nikt inny na tym świecie poza mną, wodą i tym całym otaczającym mnie spokojem. Poczułam się wreszcie wolna, tak jakby ktoś przez lata mnie w klatce trzymał. Jakby nie patrzeć tak było, sama siebie trzymałam pod kluczem. Wszystkie problemy, które ciąża mi do tego pory, od tak zniknęły. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, hokus pokus, nie ma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz